Oprogramowanie dla Twojego komputera
Wiele osób korzysta z komunikatorów internetowych na codzień, nic w tym dziwnego, są o wiele wygodniejsze od emaili czy innych form kontaktu przez internet. Wiadomości z komunikatora internetowego przychodzą do nas o wiele szybciej i mamy też możliwość szybkiej odpowiedzi, tego nie zapewni nam żaden program do obsługi konta email. Warto jednak w tym momencie zadać pytanie czy aby na pewno komunikatory z których korzystamy na co dzień są bezpieczne? Albowiem mogą one być furtką dla ewentualnych ataków hakerskich czy też infekcji wirusami czy też trojanami. Cóż, zwykle programy te są bezpieczne pod tym względem jednakże nasz najpopularniejszy internetowych komunikator Gadu-Gadu mimo upływu lat nadal nie szyfruje wysłanych wiadomości, przez co można je w prosty sposób przechwycić i odczytać. Jest to jego poważną wadą, ale nie zmienia to faktu, iż jest on bardzo popularny i obecnie jest najczęściej używanym komunikatorem w naszym kraju. Miejmy jednak nadzieję, że kolejne wersje tego programu będą zapewniały tą bardzo ważną funkcjonalność.
Komputer to narzędzie wszechstronne – potrafi się idealnie dostosować do potrzeb użytkownika i odgrywać rolę narzędzia multimedialnego, własnego centrum rozrywki i multimediów, a potrafi także…naśladować inne maszyny lub systemy operacyjne. Proces ten zwany jest emulacją, a programy wykorzystywane w tym celu nazywane są emulatorami. Większość emulatorów dotyczy konsol video – dzięki nim możemy na przykład emulować starego, dobrego NES’a czy kultowe PSX. Jednak w tym wypadku emulator to nie wszystko i wtedy potrzeba również obrazów gier czyli tzw. ROMów. Należy tutaj jednak zwrócić uwagę, że emulator jest legalny podczas gdy ROMy już legalne nie są (no chyba, że posiadamy oryginalną kopię danej gry). Tak czy inaczej daje to ogromne możliwości, którymi nie może się pochwalić żadna inna maszyna prócz właśnie komputerów. Najlepszym potwierdzeniem tego jest liczba ludzi, która z owych emulatorów korzysta, a jest ich naprawdę dużo. Czy trzeba większej zachęty? Tym bardziej, że emulatory są naprawdę przestronne i zajmują przeważnie po paręset kilobajtów miejsca na naszym twardzielu.
O SNES’ie słyszał każdy. Konsola ta była wszechobecnie znana z największej i najlepszej listy dostępnych gier z popularnego w ówczesnych czasach gatunku jRPG (Japan Role Playing Game, mowa tu o takich hitach jak Chrono Trigger, czy Dragon Quest ), a przede wszystkim to właśnie na nią wyszła najpopularniejsza gra z owego gatunku – pierwsza część absolutnie kultowej już serii (która obecnie liczy sobie około 13 części + grę MMORPG), która na zawsze będzie już rozpoznawalna przez wiele grup społecznych, a mowa tu oczywiście o Final Fantasy. Wiadomo również, że granie w oryginalną wersję gry jest zawsze najlepsze i żadne konwersje nam tej frajdy nie dadzą. Jednak co gdy SNESa nie posiadamy, a do kupienia (przynajmniej w Polsce) jest niemożliwy. Oczywiście podobnie jak w wypadku wielu innych przypadkach ratunek znajdziemy w emulatorze i podobnie jak poprzednio tak i tutaj znajdzie się absolutny typ numer jeden, z którym konkurować nie może nikt, a mowa tu o SNES9x. Podobnie jak pozostałe, najlepsze emulatory tak i ten posiada bardzo dużo opcji konfiguracyjnych, dużą stabilność i najlepszą kompatybilność (absolutne 100%), a także dodatkowo swoją wersję pod Linuksa. Nic zatem grać, grać i jeszcze raz grać ;).
Wyobraźcie sobie mili państwo, że do sprawdzania poczty wykorzystujecie program do tego przeznaczony i wraz z przeglądaniem poczty za pomocą kanału RSS otrzymujecie dostęp do najświeższych wiadomości. Wygodne nieprawdaż? Jeszcze parę lat temu można było o czymś takim usłyszeć jedynie w filmach klasy Science Fiction. Dziś natomiast sami możemy się przekonać o tym jak bardzo wygodne jest to rozwiązanie. Dzięki kilku prostym zabiegam czytnik kanału RSS może nie tylko się aktywować wraz z uruchomieniem naszego klienta poczty, ale także automatycznie pobierać np. wybrane przez nas nagłówki poprzez zastosowanie odpowiednich filtrów. Rozwiązanie to jest o tyle przydatne, jako, że mamy stały dostęp do informacji (no bo w końcu nie sprawdzamy naszej skrzynki raz na powiedzmy 3 dni), a przy okazji same nagłówki nie zaśmiecają nam ekranu podczas korzystania z przeglądarki internetowej dzięki czemu rozwiązanie to jest jednym z najlepszych i najbardziej ekonomicznych wyjść w kwestii korzystania z dynamicznych nagłówków RSS.
Wielu internautów nie zdaje sobie sprawy, iż zagrożeniem dla ich maszyn są nie tylko ataki hakerskie ale i wirusy, które można ściągnąć na swój komputer choćby w trakcie surfowania po sieci. Jak temu przeciwdziałać i co zrobić kiedy już nasz komputer zostanie zainfekowany? Sprawa jest prosta, otwieranie podejrzanych stron internetowych oraz podejrzanych załączników email może spowodować, iż nasz komputer zostanie zainfekowany. Sposobem na przeciwdziałanie jest również instalacja zapory sieciowej, aplikacji, które chroni nasz komputer przed bezpośrednimi atakami filtrując realizowane przez nasz komputer połączenia z siecią. Innym sposobem przeciwdziałania jest instalacja programu antywirusowego, który z kolei pomoże nam kiedy już nasz komputer padnie ofiarą złośliwego oprogramowania. Poruszmy teraz kwestię stron internetowych i tego, które powinniśmy uznać za potencjalnie podejrzane? Przede wszystkim strony pornograficzne oraz strony, na których znajdujemy wszelkiego rodzaju oprogramowanie crackerskie, czy też same cracki i klucze licencyjne do różnorodnych programów.
Konwersja to w dzisiejszych czasach rzecz bardzo popularna i stosunkowo często używana. Dzięki możliwości konwertowania plików możemy swobodnie (no, prawie swobodnie) przemieszczać nasze pliki audio i video pomiędzy różnymi formatami. W tym celu używa się wielu programów z czego każdy oferuje inny zakres konwersji oraz inny jej rodzaj. Ogólnie rzecz biorąc konwersja dzieli się na dwie główne kategorie: konwersję stratną i bezstratną. Jak sama nazwa (same nazwy) wskazuje (wskazują) w przypadku konwersji bezstratnej utworzony (przekonwertowany) plik jest dokładnie takiej samej jakości (w niektórych przypadkach możemy otrzymać jednak plik o lepszej jakości) jak plik źródłowy (czyli ten, na którym dokonujemy konwersji). W przypadku tej drugiej konwersji, konwersji stratnej program wraz z konwertowaniem pliku pogarsza nieco jego jakość. Przeważnie dotyczy to lekkiego pogorszenia dźwięku lub/i obrazu, a także zmniejszenia pojemności pliku, sami zatem widzicie, że działa to na zasadzie „coś za coś”. Jak już wspominałem do konwersji plików jest wiele programów – część z nich jest programami „od wszystkiego” część jednak specjalizuje się w konwersji do danego formatu (i takie programy są najczęściej najlepsze). Zapraszam zatem na krótką wycieczkę po programach wykorzystywanych przy konwersji audio/video.